W ciążę nie można zajść po 50-tce? Przykłady gwiazd Hollywood pokazują, że można. Jednak nie jest to tak proste, jak wcześniej. Czy da się zajść w ciążę po 50 r. ż. Ryzyko zajścia w ciążę zaczyna spadać ok. 35 roku życia. Już około 40-tki wynosi ok. 50 proc. w skali roku, a 5 lat później jeszcze bardziej spada. Ale w badaniach wyszło że mam Polipa na tylnej ścianie macicy ( tam gdzie zagniezdza sie zarodek ) Lekarz stwierdził że to dlatego nie mogę zajść. Polipa usunieto operacyjnie. Gość Zyta. Goście. Napisano Czerwiec 3, 2019. Jeśli nie tym razem to spróbuj żelu, który wspomaga przeżywalność plemników i normuje pH śluzu szyjkowego, tak by podczas owulacji mogło WPHUB. Mam nieregularne cykle. Czy mogę zajść w ciążę? Dzień dobry! Mam 26 lat. Pierwszą miesiączkę miałam w wieku 14 lat. Od zawsze miałam nieregularne cykle. Trwają one np. 47, 56, 64 dni, a nawet dłużej. Nigdy na nic nie chorowałam. Okres trwa 4-5 dni. . 52 odp. Strona 2 z 3 Odsłon wątku: 49939 Zarejestrowany: 30-12-2018 12:35. Posty: 18 IP: 11 stycznia 2019 14:06 | ID: 1439604 Witam, proszę niech któraś z Was mi pomoże...od roku z mężem staramy się o dziecko i rezultatów brak. Gdy byłam u ginekologa prywatnie przepisał mi tabletki duphaston i muszę przyznać że po nich miałam większy apetyt i lepszy humor. Niestety nie mam teraz pieniążków i nie mogę iść prywatnie jedynie przez NFZ tylko problem w tym że musiałabym czekać do lutego miałam robione też robione badania ogólne morfologia cukier itd. i wszystko jest ok. Nie wiem co się dzieje. Miała to któraś z was bądź wiecie co zrobić bo ja odchodzę od zmysłów 21 Zarejestrowany: 17-01-2019 12:06. Posty: 15 4 listopada 2019 14:21 | ID: 1454549 5 lat .. – długo :(Może spróbuj do innej kliniki pójść. Napisz mi na priv ja Ci mogę polecić lekarza. 22 Iwona88 Zarejestrowany: 24-11-2019 17:11. Posty: 2 24 listopada 2019 17:14 | ID: 1455548 Odp. na: #20Cześć Ja się staram 23 Iwona88 Zarejestrowany: 24-11-2019 17:11. Posty: 2 24 listopada 2019 17:18 | ID: 1455549 milenam (2019-11-03 21:03:56)Cześć ☺ jest tutaj ktoś jeszcze kto stara się o dzieciątko ? lub może komuś juz sie udalo ?☺ Cześć 24 milenam Zarejestrowany: 03-11-2019 20:58. Posty: 3 28 listopada 2019 17:46 | ID: 1455659 Odp. na: #23 Iwona88 (2019-11-24 17:18:30) milenam (2019-11-03 21:03:56)Cześć ☺ jest tutaj ktoś jeszcze kto stara się o dzieciątko ? lub może komuś juz sie udalo ?☺ Cześć Czesc ! ja również... dziś kolejny raz się dowiedziałam że się nie udało... to już 8 msc nieudanych prób:( 25 kk13 Zarejestrowany: 28-11-2019 21:04. Posty: 2 28 listopada 2019 21:35 | ID: 1455662 Mam 37 lat i mam dzieci...dwóch synów w wieku 14 i 10 lat. Moim marzeniem od zawsze była jednak trójka dzieci i kiedy w końcu zdecydowałam się na to trzecie okazało się, że starania nie wychodzą. W związku z tym od kilku miesięcy jesteśmy pod opieką Kliniki, która ma pomóc nam spełnić nasze największe marzenie. Mam nadzieję, że się uda :-) pomimo niezbyt zadowalających ostatnich wyników męża ( wraz z fragmentacją ). 26 milenam Zarejestrowany: 03-11-2019 20:58. Posty: 3 28 listopada 2019 21:55 | ID: 1455663 kk13- ale lekarze pomimo tych wynikow widza mozliwosc ? jesli tak to najwazniensze ! chyba w duzej mierze tez chodzi o to zeby jednak nie stracic tej nadziei :) My również idziemy na badania, w tym też badania nasienia meza. Ale te czekanie... za każdym razem zastanawiamy się czy tym razem się udało a później niestety wielkie rozczarowanie... okropne uczucie :( 27 kk13 Zarejestrowany: 28-11-2019 21:04. Posty: 2 28 listopada 2019 22:09 | ID: 1455664 My także za każdym razem czekamy w napięciu na efekt starań i razem przeżywamy kolejne rozczarowania. To bardzo, bardzo trudne chwile dla nas obojga. Dodatkowo ostatnio Pani Doktor stwierdziła, że jeśli za kilka miesięcy po dobraniu i zastosowaniu leków na poprawę jakości nasienia nic się nie zmieni czekać nas będzie in vitro. 28 Mońka24 Zarejestrowany: 05-12-2019 20:11. Posty: 1 5 grudnia 2019 20:21 | ID: 1455941 Cześć, My staramy się o dziecko od prawie roku. Zaczynam już wariować... Ja jestem po badaniach, biorę leki, suplementy, staram się... A mój mąż... czasami mam wrażenie, że nie chce dziecka. Namowienie go na badania nasienia graniczylo z cudem... Niestety nie wyszły idealnie. Moja endokrynolog zaleciła mężowi trochę witamin, jakiś suplement... Niestety dziś odbiłam się od ściany, maz nie chce brać leków... Jestem już zmęczona i załamana tym wszystkim. Ostatnio edytowany: 05-12-2019 20:22, przez: Mońka24 29 rozapak1978 Zarejestrowany: 22-12-2019 18:36. Posty: 1 22 grudnia 2019 18:39 | ID: 1456470 Też przez długi czas nie mogłam zajść w ciążę. Okazało się, że przyczyną tego był zespół policystycznych jajników. To jest powodem problemów z płodnością u większości kobiet. Dlatego na Waszym miejscu skonsultowałabym to ze sprawdzonym ginekologiem. Ja chodzę do doktora Tomasza Basty. Pomógł mi właśnie przy tym schorzeniu. Później po porodzie także poprowadził mój powrót do sprawności „tam na dole”. Bardzo Wam go polecam, jak jesteście z Krakowa. 30 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 22 grudnia 2019 21:20 | ID: 1456475 U mojej koleżanki okazała się przyczyną niezdiagnozowana cukrzyca cuszona tyle lat. Teraz już za późno ale przynajmniej lekarz znalazł przyczynę... 31 Malgonia90 Zarejestrowany: 31-12-2019 12:09. Posty: 1 31 grudnia 2019 12:25 | ID: 1456902 Dziewczyny trafiłam na to forum z bezradności. Staramy się o dziecko od maja. Niektórzy powiedzą, że to krótko, ale ja zaczynam tracić nadzieje. Mam 30 lat, mój mąż 37. Miałam robione badanie hsg, które wyszło dobrze. Mąż zbadał nasienie i jest w normie. Mój ginekolog twierdzi że wszystko że mną ok. Książkowy cykl itd. Przez 5dni miałam stymulowanie jajeczka do wzrostu i później wstrzyknieto mi Brevactid 5000. Miało być dobrze a właśnie okazało się, że znowu nic z tego 32 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 31 grudnia 2019 20:46 | ID: 1456931 Malgonia90 (2019-12-31 12:25:53)Dziewczyny trafiłam na to forum z bezradności. Staramy się o dziecko od maja. Niektórzy powiedzą, że to krótko, ale ja zaczynam tracić nadzieje. Mam 30 lat, mój mąż 37. Miałam robione badanie hsg, które wyszło dobrze. Mąż zbadał nasienie i jest w normie. Mój ginekolog twierdzi że wszystko że mną ok. Książkowy cykl itd. Przez 5dni miałam stymulowanie jajeczka do wzrostu i później wstrzyknieto mi Brevactid 5000. Miało być dobrze a właśnie okazało się, że znowu nic z tego No Kochana może tak odrobina cierpliwości.. a będzie dobrze. 33 AgaN Zarejestrowany: 27-02-2020 22:36. Posty: 1 27 lutego 2020 22:48 | ID: 1459104 Witam. Od października staramy się o dziecko. Ja fiksuje. Okres mi się opóźnia nawet do 5 dni a w styczniu miałam plamienie między okresami (myślałam, że to zagnieżdżenie). Ferie wypad na narty, żeby nie myśleć. Wiem, że to jeszcze nie jest długo. Mam 31 lat i w rodzinie są przypadki z problemem zajścia w ciążę. Czy powinnam iść już do lekarza czy jeszcze dać sobie na wstrzymanie, oczyścić głowę i próbować dalej. Dodam, że zapisałam się u nas w przychodni do kompetentnego ginekologa (pozostali nie cieszą się dobrą opinią) , wyznaczono mi wizytę na sierpień... Pozdrawiam wszystkich. 34 boysky Zarejestrowany: 02-03-2019 22:57. Posty: 6 5 marca 2020 15:41 | ID: 1459371 Kochana, przede wszystkim musisz przestać się nakręcać i stresować. Myślenie ciągle o zajściu w ciążę nie pomoga. Nie wiem też czy farmakologiczne leki w Twoim przypadku są zasadne. Ja na płodność, a przede wszystkim na stres z mężem stosuje (a w zasadzie, w tym konkretnym celu, można powiedziezieć, że stosowałam) oleje CBD, najlepiej zamówić bezpośrednio od producenta szwajcarskiego np: możesz też poczytać o CBD i płodności. Ostatnio edytowany: 05-03-2020 15:42, przez: boysky 35 Zarejestrowany: 25-03-2020 12:54. Posty: 24 25 marca 2020 13:33 | ID: 1460316 Ja obecnie skupiam sę na kontroli owulacji cyklotesterem, który sprawdza mój poziom lh. Jestem po pigułkach więc różnie z tymi dniami płodnymi u mnie. 36 Kasiaqwerty Zarejestrowany: 21-01-2020 23:35. Posty: 16 27 marca 2020 17:20 | ID: 1460538 A czy twój partner badał się? Badania nasienia. Na razie możecie spróbować stosowanie podczas stosunku żelu prefert. Ma na celu pobudzenie pracy plemników 37 Zarejestrowany: 03-04-2020 10:00. Posty: 1 3 kwietnia 2020 10:25 | ID: 1461019 Cześć dziewczyny, obczytalam juz chyba kazde forum ale to jest w miare aktywne wiec postanowilam napisac. Moze zaczne od tego ze ze mam 24 lata. W 2017roku zaszlam w ciaze nieplanowana (to nie byl najlepszy moment na dziecko, ja niedawno szkole skonczylam, narzeczony stracil prace) ale cieszylismy sie z tego dziecka. Ciąża przebiegala idealne, spodziewalismy sie sie chlopca. Nagle 27tydzien budze sie s bolem brzucha, na poczatku delikanty. Poszlam zrobic siku i juz wiedzialam ze cos cos nie tak. Dostalam takiego cisnienia, cala zdretwialam, nie dalam nawet rady zawolac o pomoc. Szybko spakowalam najpotrzebniejsze rzeczy i wio do szpitala. W międzyczasie dostalam krwotoku. W szpitalu okazalo sie ze odkleiło sie lozysko. Tętno dziecka nie było wyczowanle, jeszcze ordynator na koniec mnie dobil ze dziecka juz nie uratuja musza ratować mnie. Po CC dowiedziałam sie ze o maly wlos nie stacilam macicy. Przeszlam zalamanie, do dzis jak sobie o tym pomysle to lzy naplywaja mi do oczu. W maju minie drugi rok od tego zdarzenia i rok od kiedy staramy sie o dziecko. Staram sie nie nakrecac bo to nic nie daje a wrecz przeciwnie ale moje pragnienie o dziecko jest tak silne ze nie moge o tym myslec. Kazdą kobiete ktora mijam z dzieckiem mijam ze zlami. Nie ukrywam ze przez ostatni czas mialam duzo stresu. Wczesniej okres mialam regularny teraz juz nie. Stosowalam juz testy owulacyjne teraz kupilam sobie mikroskop owulacyjny i mam wrazenie ze tej owulacji nie ma. Mam zamiar wybrac sie do ginekologa na badania czy wszystko jest ok ale teraz ten wirus grasuje. W internecie naczytalam sie juz tylu informacji co moze byc przyczyna ze glowa mala. Troche sie rozpisalam ale chcialam sie komus obcemu wyżalić. Rodzina ciagle mi mowi zebym dala na luz, ale jak tu dac na luz kiedy o niczym innym nie jestem w stanie myslec. Wiem ze wy babki jestescie w stanie mnie wesprzeć na duchu. 38 17mikus1991 Zarejestrowany: 23-04-2020 16:42. Posty: 3 24 kwietnia 2020 15:44 | ID: 1462651 Cześć:-) my staramy się 3 lata i nic ☹ ja mam 29 lat A mąż 34. Mam endometrioze w lekkim stadium a męża plemniki troszkę są osłabione. Przeszliśmy już dużo badań i teraz mieliśmy iść do szpitala w związku z inseminacja ale przez kwarantanne odwołali nam wizyty ☹ teraz mamy wizytę na 7 maja ale też pod znakiem zapytania czy się odbędzie. Teraz 2 moje koleżanki są właśnie w ciąży jedna w 2 miesiącu a druga w 3 a ja dalej nic. Cieszę się z ich szczęścia ale pewnie większość z was rozumie jak to jest. Ogólnie mam teraz takiego doła Ostatnio edytowany: 24-04-2020 15:48, przez: 17mikus1991 39 Tigrina Zarejestrowany: 26-11-2009 23:06. Posty: 4674 27 kwietnia 2020 01:36 | ID: 1462813 Cóż, będę brutalna. nie zajdziesz, jeśli bedziesz o tym ciagle mysleć. Wem, to się nie da tak po prostu z głowy wyłączyć, nasze dziecko chodzi juz do szkoły, nie zabezpieczamy się, a drugiego nie ma, chociaz przeszkód nie ma. Moze poza wiekiem, bo mi juz do 40 blizej niz Twojemu mężowi. Wyjedźcie gdzies, jak bedzie mozna, np. nad morze na pare dni, kupcie sobie psa, kota, żeby nie mysleć. 40 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 27 kwietnia 2020 09:02 | ID: 1462826 Odp. na: #39Zgadzam się. Czasem może być inne podłoże a nawet to że za bardzo chcemy i za bardzo się staramy. Znam takie pary.. nie było dziecka choć wszystko było dobrze. Wykorzystali czas dla siebie i dziecko się pojawiło. Jeśli para nie może spłodzić dziecka pomimo regularnych i prawidłowych stosunków (4-5 razy w tygodniu) przez rok, powinna się zwrócić do lekarza, który ustali przyczyny problemów i zaleci odpowiednie leczenie. Niepłodność mężczyzn Przyczyny niepłodności najłatwiej jest wykryć u mężczyzn. Powód kłopotów z poczęciem dziecka może być banalny - np. żylaki powrózka (a powrózek to taka "autostrada", którą plemniki wydostają się z jądra). Takie żylaki lekarz potrafi wykryć przez badanie palpacyjne (czyli wyczuć palcami). Żylaki powodują miejscowe podwyższenie ciepłoty ciała. Wysoka temperatura powoduje zaś, że plemniki albo giną, albo są mało ruchliwe i nie są w stanie zapłodnić komórki jajowej. Żylakom łatwo zaradzić - usuwa się je operacyjnie. Może się również okazać, że przyczyną problemu jest zbyt niski poziom testosteronu i pochodnych tego hormonu. Mężczyźnie podaje się wówczas odpowiednią dawkę testosteronu w tabletkach lub w zastrzykach. Stosuje się również inne leki, np. antyestrogeny (tzn. takie sztuczne hormony, które blokują działanie estrogenów) lub analogi GnRH (czyli leki syntetyczne, które działają tak jak naturalne hormony). Kolejną przyczyną może być nieprawidłowa struktura nasienia. Zdarza się, że plemników w nasieniu jest za mało, są one mało ruchliwe, w ogóle się nie ruszają, albo mają nieprawidłową budowę. Takie nasienie można poprawić - np. zagęścić lub odseparować plemniki o nieprawidłowej budowie. Jeśli partnerka jest zdrowa i płodna, takie ulepszone nasienie można jej wstrzyknąć do jamy macicy i w ten sposób doprowadzić do poczęcia. Jeśli jednak i kobieta ma problemy z płodnością, wówczas ulepszone nasienie jest wykorzystane przy zapłodnieniu in vitro. Poprawianie nasienia i zapłodnienie in vitro nie zawsze są konieczne. Czasem jądra nie produkują dobrych jakościowo plemników, bo są po prostu przegrzane - mężczyzna nosi na przykład zbyt ciasną bieliznę z tworzyw sztucznych albo pracuje jako hutnik. Narażeni są na to również kierowcy. Dlaczego? Bo po pierwsze jeżdżą w spodniach. Po drugie przez wiele godzin siedzą w tej samej pozycji: na miękkim fotelu ze ściśniętymi udami, bo takie właśnie ułożenie nóg jest wymuszone rozmieszczeniem pedałów. Dochodzi wówczas do przegrzania worka mosznowego i jąder. Jeśli wyeliminuje się przyczyny bezpłodności, po ok. 80 dniach (mniej więcej tyle trwa produkcja i dojrzewanie plemników), mężczyzna może być znów płodny. Problemy z płodnością mogą być również konsekwencją stanów zapalnych gruczołu krokowego (prostaty), cewki moczowej lub pęcherzyków nasiennych (takich przechowalni plemników). Na skutek infekcji plemniki mogą ulec uszkodzeniu. Takie przypadłości można z powodzeniem leczyć odpowiednio dobranymi antybiotykami. Zdarza się, że infekcja prowadzi do takich uszkodzeń w jądrach, że nie wytwarzają one plemników. Jednak i wtedy jest szansa na potomstwo, jeśli tylko w jądrze pozostały struktury produkujące plemniki, tzw. prekursory plemników zawierające materiał genetyczny. Jeśli w jądrach nie ma plemników, to za pomocą biopsji można z nich pobrać prekursory i właśnie nimi zapłodnić in vitro komórkę jajową. Jeśli w jądrach nie ma prekursorów plemników, to mężczyzna jest bezpłodny. Przy obecnym stanie wiedzy nie można mu pomóc. Niepłodność kobiet U kobiet problemy z zajściem w ciążę są silnie związane z wiekiem. Im kobieta starsza, tym trudniej jej począć dziecko. Pierwsze problemy mogą się pojawić po 35. roku życia. Po czterdziestce płodność kobiety dramatycznie spada. Nie przekreśla to jednak jednoznacznie szans na macierzyństwo. U kobiet w tym wieku można stymulować owulację przez odpowiednie leczenie. Trzeba się jednak liczyć z tym, że taka stymulacja nie zawsze przyniesie efekty: do zapłodnienia może nie dojść, a jeśli już dojdzie, zarodek może mieć kłopoty z zagnieżdżeniem się w jamie macicy. U dzieci starszych matek większe jest też ryzyko wad genetycznych . Ale coraz częściej i młodsze kobiety w wieku rozrodczym mają kłopoty z zajściem w ciążę i utrzymaniem jej. Przyczyn jest bez liku, oto najczęściej spotykane: Zaburzenia hormonalne Jedną z przyczyn kłopotów z poczęciem jest hiperprolaktynemia. W chorobie tej przysadka produkuje za dużo hormonu prolaktyny. Może to być spowodowane zaburzeniem czynności samej przysadki, albo też przyczyną zewnętrzną - np. mechanicznym uciskiem przysadki przez makrogruczolaki (czyli najczęściej łagodne guzy przysadki). Ich objawem może być zaburzenie widzenia albo bóle głowy. Wysoki poziom prolaktyny prowadzi do zaburzenia gospodarki hormonalnej w organizmie kobiety, a w konsekwencji do cyklów bezowulacyjnych lub do całkowitego zaniku miesiączki. Hiperprolaktynemię leczy się farmakologicznie, podając leki, które powodują zmniejszenie produkcji prolaktyny przez przysadkę. Innym częstym schorzeniem jest zespół policystycznych jajników, czyli zwyrodnienie pęcherzykowate jajników. Jeszcze do niedawna sądzono, że to choroba o podłożu wyłącznie hormonalnym. Obecnie zespół policystycznych jajników uważa się za chorobę polimetaboliczną, czyli związaną z zaburzeniami przemiany materii. W chorobie tej w jajnikach wzrastają liczne i drobne pęcherzyki, w których dochodzi do nieprawidłowej przemiany materii. Pęcherzyki te zaburzają pracę jajników, które zaczynają produkować więcej androgenów - męskich hormonów. Konsekwencją podwyższonego poziomu androgenów są nieregularne cykle miesięczne, zanik owulacji i miesiączki. Innym objawem jest hirsutyzm - czyli owłosienie typu męskiego. Włosy mogą wówczas rosnąć na odcinku między wzgórkiem łonowym a pępkiem, wokół sutków, na piersiach, ramionach, plecach, udach i podudziach, a także na twarzy, zwłaszcza na brodzie. Kolejnym objawem zespołu policystycznych jajników jest podwyższony poziom hormonu insuliny i jednocześnie insulinooporność - czyli brak reakcji organizmu na zwiększone wydzielanie tego hormonu. Dzieje się tak dlatego, że receptorów insuliny jest za mało lub są one nieaktywne. Na skutek tych zaburzeń kobiety z zespołem policystycznych jajników są zagrożone cukrzycą (głównie typu 2), otyłością, miażdżycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, zawałem serca, i hiperlipidemią (czyli podwyższonym poziomem tłuszczów we krwi). Aby wykryć zespół policystycznych jajników, trzeba zrobić szereg badań. Nie wystarczy tutaj jedynie badanie ultrasonograficzne, w którym można by zobaczyć zmiany pęcherzykowate jajników. Okazuje się bowiem, że ok. 20 proc. kobiet ma różne zmiany w jajnikach, które oglądane na obrazie USG mogłyby świadczyć o zespole policystycznych jajników. Tak jednak nie jest. Aby prawidłowo rozpoznać chorobę, trzeba jeszcze wykonać dodatkowe badania hormonalne. Bezpłodność spowodowaną zespołem policystycznych jajników można leczyć. Jedną z metod jest stymulowanie owulacji przez podawanie antyestrogenów (tzn. takich sztucznych hormonów, które blokują działanie estrogenów). Jednak niektóre kobiety są na taką terapię "odporne". Pacjentkom podaje się też analogi GnRH (syntetycznie wytwarzane substancje, które są podobne do jednego z hormonów wytwarzanych w mózgu, ale działają od niego dłużej). Analogi podaje się po to, by najpierw całkowicie wytłumić cykl miesięczny, a potem go sztucznie wywołać. Można też podawać leki hipoglikemizujące, czyli takie, które obniżą insulinooporność i zwiększą wrażliwość na insulinę. Kolejną metodą jest operacja, np. przy użyciu laparoskopu - zabieg wykonuje się przez małe nacięcia w ciele i pod kontrolą kamery i zestawu optycznego. Można wówczas dokonać perforacji, czyli dziurkowania otoczki jajników, tak by jajeczko mogło się przecisnąć na zewnątrz. Można też perforować lub wyciąć fragment zrębu jajników (czyli ich wewnętrznej części), w którym dochodzi do nadmiernej produkcji androgenów - męskich hormonów. Jeśli kobiecie chorującej na zespół policystycznych jajników uda się jednak zajść w ciążę, musi liczyć się z ryzykiem poronienia. Pacjentka taka jest ponadto zagrożona cukrzycą ciężarnych (czyli taką jej odmianą, która występuje po raz pierwszy w czasie ciąży), nadciśnieniem tętniczym indukowanym w ciąży (czyli takim, które pojawia się wówczas po raz pierwszy). Konsekwencją nadciśnienia w ciąży może być z kolei rzucawka - napady drgawek, które grożą śmiercią zarówno dziecku, jak i kobiecie. Przyczyną bezpłodności jest również nadczynność kory nadnerczy, w której są produkowane męskie hormony androgeny. Kiedy jest ich w organizmie kobiety za dużo, dochodzi do hiperandrogenizacji. Jej objawem jest głównie hirsutyzm (czyli owłosienie ciała typu męskiego) oraz łysienie, łojotokowa skóra, obniżenie głosu czy przerost łechtaczki. Inne częste przyczyny kłopotów z zajściem w ciążę to niedobór estrogenów, niewydolność ciałka żółtego czy obumieranie pęcherzyka. Przyczyny niepłodności wykrywa się głównie przez badania hormonalne. Takie zaburzenia leczy się zwykle hormonalnie. Najogólniej mówiąc, terapia polega na tym, że: uzupełnia się ilość hormonu, którego w organizmie jest za mało, obniża się poziom hormonu, którego w organizmie kobiety jest za dużo, blokuje się całkowicie poziom jednego z hormonów. Infekcje i stany pozapalne Przyczyną kłopotów z płodnością mogą być stany zapalne i pozapalne narządu rodnego kobiety. Zdarza się, że infekcja przebiega bez objawów. Pacjentce nic nie dolega, nie chodzi do lekarza, a o problemie dowiaduje się od ginekologa dopiero wtedy, gdy nie udaje się jej zajść w ciążę. Następstwem infekcji może być np. zarośnięcie kanału szyjki macicy. Objawem tego są skąpe, bolesne miesiączki i kłopoty z poczęciem dziecka. Zarośniętą szyjkę można jednak operacyjnie udrożnić. Na skutek infekcji w jamie macicy mogą pozostać blizny. Takie zabliźniałe miejsca są gorzej ukrwione, zarodek może więc mieć problemy z zagnieżdżeniem się. Równie niebezpieczne dla zarodka są zrosty, które mogą znacznie zmniejszyć objętość jamy macicy albo całkowicie ją wypełnić uniemożliwiając zarodkowi przeżycie. Zrosty mogą się tworzyć również w jajowodach, czy też na jajnikach. W tym ostatnim przypadku jajniki mogą być zrośnięte z okolicami, np. z jajowodami, z macicą, z jelitem grubym, czy z miednicą. Owulacja jest wówczas praktycznie niemożliwa. Zdarza się też, że zrosty tworzą się na powierzchni jajników, a jajeczko nie może się przebić przez ich grubą warstwę. Zrosty powstają nie tylko na skutek infekcji np. wirusowej lub bakteryjnej. Organizm niektórych kobiet ma po prostu skłonność do zrostów. Zrosty można likwidować chirurgicznie - przez operację. Czasem po zabiegu pozostawia się jamie brzusznej płyny. Spływają one do narządu rodnego i zmniejszają ryzyko ponownego zrastania się tkanek. W USA stosuje się syntetyczne tworzywa, które wchłaniają się w tkanki i stanowią barierę - np. otaczając jajniki i nie pozwalając im zrosnąć się z jajowodami. Jednak gdy zrostów jest bardzo dużo, operacja może być nieskuteczna - takiej pacjentce nie można pomóc. Endometrioza Endometrioza to choroba, w której śluzówka jamy macicy (czyli wyścielająca ją błona) jest obecna poza jamą macicy. Oznacza to, że komórki śluzówki są wszczepione w różnych miejscach organizmu (np. w jajnikach czy w jamie brzusznej), ale zachowują się tak samo jak w macicy - czyli złuszczają się w cyklu miesięcznym, powodując krwawienie. Endometrioza jest jedną z częstszych przyczyn niepłodności. Nie oznacza to jednak, że każda kobieta chora na endometriozę nie może mieć dziecka. Problemy z zajściem w ciążę mogą się pojawić wtedy, gdy komórki śluzówki macicy pojawią się np.: na jajnikach zaburzając ich działanie, na jajowodach powodując ich niedrożność, w macicy uniemożliwiając zagnieżdżenie się jajeczka. Przy opisywaniu endometriozy lekarze stosują stopniowanie. I tak choroba w początkowym stadium to endometrioza I stopnia, a w zaawansowanym - IV stopnia. Jednak stopień zaawansowania choroby nie przesądza o tym, że kobieta jest bezpłodna. Np. jeśli endometrioza zaatakowała jelita, a nie ma jej w macicy, to choć lekarz uzna chorobę za zaawansowaną, kobieta nie musi mieć problemów z zajściem w ciążę. Endometriozę można leczyć, jednak terapia nie zawsze jest skuteczna. Problemy immunologiczne, czyli zaburzenia układu odpornościowego Przyczyną niepłodności kobiety może być uczulenie na nasienie partnera. Dzieje się tak wówczas, gdy mężczyzna przeszedł infekcję, której skutkiem jest uszkodzenie struktury jego plemników. Na skutek uszkodzenia niektóre zawarte w plemnikach białka "wychodzą" na powierzchnię i stają się przyczyną uczulenia, gdy plemniki dostaną się do dróg rodnych kobiety. W śluzie szyjki macicy pojawiają się wówczas przeciwciała, których zadaniem jest zniszczyć wroga - czyli obce białka. Przeciwciała niejako "przy okazji" niszczą też plemniki. To, czy kobieta jest uczulona na nasienie partnera, można sprawdzić za pomocą testów. Tuż po odbyciu przez parę stosunku, lekarz pobiera wymaz z pochwy i sprawdza pod mikroskopem, jak się zachowują plemniki i czy nie giną. Taką uczuloną kobietę można odczulić. Wystarczy przez pewien czas przy współżyciu stosować prezerwatywy, dzięki którym nie dojdzie do kontaktu między plemnikami a śluzem szyjki macicy. Nie będą się więc wytwarzać nowe przeciwciała, a stare zginą. Partnerzy mogą wtedy znów w tradycyjny sposób starać się o dziecko. Można też spreparowane nasienie wprowadzić bezpośrednio do jamy macicy. W ostateczności para może się zdecydować na zapłodnienie in vitro. Zdarza się też, że kobieta jest uczulona na pewne części trofoblastu - tkanek, z których później wytworzy się łożysko. Organizm kobiety reaguje uczuleniem w ten sposób, że zamykają się naczynia odżywiające trofoblast, który z kolei odżywia zarodek. W konsekwencji obumiera trofoblast, po nim obumiera zarodek i dochodzi do poronienia. Uczulenie takie wykrywa się zwykle dopiero po utracie ciąży. Aby zapobiec kolejnym poronieniom, przed zajściem w ciążę i w jej wczesnej fazie kobiecie podaje się leki zmniejszające krzepliwość krwi. Taka terapia jest zwykle skuteczna. Nieprawidłowa budowa Zdarza się, że na pozór kobieta jest normalnie zbudowana i prowadzi normalne życie seksualne. Jednak nie udaje się jej zajść w ciążę. Jedną z przyczyn może być to, że choć kobieta ma pochwę, to jednak brakuje dalszych elementów narządu rodnego - np. nie ma połączenia pochwy z macicą, przez co nie dochodzi do zapłodnienia. Inną przyczyną mogą być przegrody w pochwie lub wewnątrz macicy, które uniemożliwiają zapłodnienie. Takie wady anatomiczne można korygować operacyjnie. Po zabiegu w większości przypadków kobiety mogą normalnie zajść w ciążę. Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej. Chcesz wiedzieć więcej o zajściu w ciążę? Zadaj pytanie ekspertom Najpopularniejsze pytania i odpowiedzi lekarzy: Nie mogę zajść w ciążę... od czego zacząć? Kiedy inseminacja ma sens? In vitro jakie są za i przeciw? Endometrioza - jakie są objawy? Starania o dziecko: kiedy do lekarza? Niepłodność wtórna - jakie są przyczyny? Brak plemników, azoospermia - jak się leczy? napisał/a: maja_malikowa 2007-08-26 21:36 Od pięciu miesięcy staramy się z mężem o dziecko ,ale jakoś sprawdzałam ćzy wogóle dochodzi do jajeczkowania,w 10 dniu jajeczko miało wielkość już 19 a 15dnia pani doktor powiedziała że na pewno pękło...niby wszystko jest ok ale jakoś nie mogę zajśc w doktor przepisała mi luteinę przez 10dni drugiego cyklu........czekam aż się uda.......płakać mi się chce jak robię test i nic.........zna ktoś dobrego ginekologa w poznaniu? napisał/a: Kasienka84 2007-08-27 09:09 Nie ma co panikować i o tym wiele myśleś, stres też utrudnia w jakiś sposób przecież. A 5 miesięcy to nie jest jeszcze tak dużo, mówi sie zawsze że po roku starań jak nie ma nic to trzeba sie dopiero zmartwić troche. Moze po prostu oddaj się przyjemności i współzyj wrtedy jak tylko masz na to ochotę i nie myśl podczas zbliżenia czy właśnie zajdziesz w ciążę czy nie. To moje zdanie. Zawsze miło mieć niespodziewaną niespodziankę niż sądzić że ciąża powinna być a jej nie ma. Powodzenia. Napewno sie uda tylko nie można sie stresować wiele. ;) napisał/a: aneczka002 2007-08-31 10:30 co do luteiny, najpier sprawdz poziom hormonów w II fazie cyklu póxniej faszeruj się luteiną... moge Ci tylko powiedzieć ze brałam Duphaston przez prawie rok - nie przyniosło skutku... Po roku starań - zrób hormony kobiece i niestety ale jednym z najwazniejszych badań jest zbadanie jakosci nasienia męża bo niestety ale obecnie to 50% niepowodzeń... ale 5 miesiacy to naprawde nic:) Nie martw sie lada cykl sie uad) powodzenia napisał/a: ECHRAPEK 2007-09-04 12:27 wiesz co ci napiszę.............ja zaszłam w ciąże po kuracji antybiotykowej gdy organizm był osłabiony:) wypróbuj może akurat wam też sie uda albo przy jakims przeźiębieniu próbujcie powodzenia. napisał/a: maja_malikowa 2007-09-12 09:17 nie daję już rady........miesiące mijają........i nic.........nie mogę zajść w ciążę........naprawde próbuję się zrelaksować i myśleć o czymś innym.........ale teraz już nie mam siły......... napisał/a: Maura 2007-09-12 16:20 Witam, jestem nowa na forum. Próbuję zajść w ciążę od roku i do tej pory nic z tego. Na dodatek jestem po laparoskopii związanej z endometriozą - to było w 2004 r. Parę miesięcy temu miałam robione badanie drożności jajowodów - mam drożne. Obecnie biorę dopegyt (od 5 do 9 dc.) i duphaston (od 17 do 25 dc.), nie mialam jednak robionych żadnych badań hormonalnych, nie miałam monitorowanych cykli i w sumie zaczynam sie zastanawiać, czy nie powinnam postarać sie u lekarza o jakieś dodatkowe badania, które pozwoliłyby określić, czemu nie zachodzę w ciążę. Jak jest u was? jakie badania robiłyscie, jaka była procedura poszukiwania przyczyn niepłodności u was?Dzieki za odpowiedź. Pozdrawiam Maura napisał/a: ewa14567 2010-08-18 16:39 Chcę zajść w ciążę. Staramy się z chłopakiem o dziecko ale nie udaje się.... Spuszcza się we mnie.... ale wciąż bez rezultatów..... Czy może być skutkiem tym że za każdym razem po stosunku gdy tylko się we mnie spuści idę do łazienki i dokładnie się myję? Nawet od środka ?? Wkładam palec i myję wszystko..... A może to jakaś oznaka bezpłodności?? Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka..... i bardzo tego chcemy... napisał/a: 2010-08-18 16:44 ewa14567 napisal(a):Chcę zajść w ciążę. Staramy się z chłopakiem o dziecko ale nie udaje się.... Spuszcza się we mnie.... ale wciąż bez rezultatów..... Czy może być skutkiem tym że za każdym razem po stosunku gdy tylko się we mnie spuści idę do łazienki i dokładnie się myję? Nawet od środka ?? Wkładam palec i myję wszystko..... A może to jakaś oznaka bezpłodności?? Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka..... i bardzo tego chcemy... No to moze przestan sie myc od srodka moze poskutkuje.. mozna tez po stosunku potrzynac tylek wyzej zeby nasienie troche zostalo w srodku.. a potem po prostu zasnac i rano sie umyc.. podobno to pomaga.. Druga sprawa jak dlugo sie starasz.. czy staracie sie caly cykl czy tylko w dni plodne..? napisał/a: ewa14567 2010-08-18 16:47 ivi26 napisal(a):ewa14567 napisal(a):Chcę zajść w ciążę. Staramy się z chłopakiem o dziecko ale nie udaje się.... Spuszcza się we mnie.... ale wciąż bez rezultatów..... Czy może być skutkiem tym że za każdym razem po stosunku gdy tylko się we mnie spuści idę do łazienki i dokładnie się myję? Nawet od środka ?? Wkładam palec i myję wszystko..... A może to jakaś oznaka bezpłodności?? Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka..... i bardzo tego chcemy... No to moze przestan sie myc od srodka moze poskutkuje.. mozna tez po stosunku potrzynac tylek wyzej zeby nasienie troche zostalo w srodku.. a potem po prostu zasnac i rano sie umyc.. podobno to pomaga.. Druga sprawa jak dlugo sie starasz.. czy staracie sie caly cykl czy tylko w dni plodne..? Staramy się od niedawna może 3 miesiące wiem że to krótko ale niecierpliwię się.... Ponieważ to drugi chłopak z który się staram o to i nic..... Cały czas o tym myśle napisał/a: 2010-08-18 16:50 3 misiace to naprawde niewiele.. nie mysl ciagle o dziecku tylko przytulaj sie dla przyjemnsci a napewno sie uda.. A bylas u gina? ginekologicznie u Ciebie ok? napisał/a: ewa14567 2010-08-18 17:07 ivi26 napisal(a):3 misiace to naprawde niewiele.. nie mysl ciagle o dziecku tylko przytulaj sie dla przyjemnsci a napewno sie uda.. A bylas u gina? ginekologicznie u Ciebie ok? Nie właśnie by byłam..... myślę o tym żeby się zbadać..... napisał/a: 2010-08-18 17:09 Wiesz, isc do gina nie zaszkodzi, ale watpie ze po tak krotkim czasie staran gin zrobi badania hormonalne.. wiem po sobie.. a Ty starasz sie 3 miesiace, to naprawde niewiele..

nie mogę zajść w ciążę forum